Teraz jest zupełnie inaczej. Wydaje mi się ,że dojrzałam do tego pisania, do tego marzenia. Wkładam w to całe serce, jestem z tym blogiem na okrągło. Również w życiu realnym mam niesamowite wsparcie. Wiem, że nawet jeśli powinie mi się noga lub opadnę z sił. Ludzie którzy mnie otaczają po prostu zaciągną za włosy przed komputer i zmuszą mnie bym się nie poddawała. Albo gdy stracę nadzieję na to, że ktokolwiek będzie to czytał ,to przytulą mnie i pocałują w czoło ocierając łzy. I to właśnie dzięki nim jest ten blog.
Blog w którym napiszę swój własny koniec świata. Nie chcę za bardzo opisywać o co będzie tutaj chodzić. Boje się, że napiszę za dużo. Zresztą sama wiem, że wszystko będzie zmieniać się wraz z akcją. Mogę tylko powiedzieć ,że zobaczycie świat z kilku różnych perspektyw. Nie będzie tylko jednego głównego bohatera. Bohaterami będą wszyscy którzy będą w tym opowiadaniu. Każde z nich straci lub straciło wiele, jak nie wszystko. Niektórzy nawet duszę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz